Impreza klasowa i wycieczka do Karwiny.
|
Mijający weekend spędziłem aktywnie, uczestnicząc w imprezie klasowej. Pogoda dopisała nam rewelacyjnie. Po kilku kolejnych chłodnych i deszczowych dniach, na 3h przed spotkaniem zaczęło się przejaśniać, w następnych godzinach było już tylko coraz lepiej. Od początku czułem, że będzie dobra zabawa. Jak to na porządnej imprezie, nie zabrakło dobrej muzyki z płyt, gitary i napojów… Po trzech latach nauki, grupa, która się spotkała była zgrana i stworzyła przyjemną, swojską atmosferę. Na tym dniu nie skończyły się moje wzniosłe emocje. Następnego dnia wybrałem się z rodzicami i moją asystentką, na wycieczkę do czeskiej Karwiny. Pod taką fachową opieką, zwiedziłem rynek, posłuchałem folklorystycznej muzyki, a następnie udałem się do pobliskiego parku, w którym znajduje się ZOO. Jest to przepiękny, durzy teren. Zwiedzając wszystko można się zmęczyć, dlatego asystentce zaproponowałem rolki. Cały Park w Karwinie zwiedziłem holując K. za swoim wózkiem, zatrzymując się w miejscach, które chciałem uwiecznić zdjęciem fotograficznym. Wyobraźcie sobie faceta, który nie potrafi samodzielnie poruszać żadnym palcem. Mimo tej niepełnosprawności, steruje swój wózek ustami, jedzie tam gdzie ma ochotę i ciągnie za sobą asystentkę, która zastępuje mi niesprawne ręce. Moim zdaniem jest to fantastyczna filmowa scena. Spokojne wyjście na spacer i oglądanie świata, to już było, czytanie książki z opiekunem na spacerze, również. Teraz sięgnąłem po wyższe emocje. Jadąc przed siebie na najwyższych biegach, nie oglądając się. Mknąc do przodu, czując wiatr we włosach chciałem głośno krzyknąć z radości i wydawałem z siebie głośne juuuhhhuu!!! Cieszyłem się na maksa z tej chwili swojego życia bo pp skończonym spacerze na wiele godzin wracam do łóżka. Ogromnie się cieszę, że mogę teraz tak spędzać czas, że mam na to zdrowie i siły oraz osoby zapewniające mi opiekę na tak wysokim poziomie. Z siebie jestem dumny, że przy takiej niepełnosprawności potrafię stworzyć tak ciekawe chwile. W życiu piękne są tylko chwile, śpiewał "Ryszard Riedel".
Mijający weekend spędziłem aktywnie, uczestnicząc w imprezie klasowej. Pogoda dopisała nam rewelacyjnie. Po kilku kolejnych chłodnych i deszczowych dniach, na 3h przed spotkaniem zaczęło się przejaśniać, w następnych godzinach było już tylko coraz lepiej. Od początku czułem, że będzie dobra zabawa. Jak to na porządnej imprezie, nie zabrakło dobrej muzyki z płyt, gitary i napojów… Po trzech latach nauki, grupa, która się spotkała była zgrana i stworzyła przyjemną, swojską atmosferę. Na tym dniu nie skończyły się moje wzniosłe emocje. Następnego dnia wybrałem się z rodzicami i moją asystentką, na wycieczkę do czeskiej Karwiny. Pod taką fachową opieką, zwiedziłem rynek, posłuchałem folklorystycznej muzyki, a następnie udałem się do pobliskiego parku, w którym znajduje się ZOO. Jest to przepiękny, durzy teren. Zwiedzając wszystko można się zmęczyć, dlatego asystentce zaproponowałem rolki. Cały Park w Karwinie zwiedziłem holując K. za swoim wózkiem, zatrzymując się w miejscach, które chciałem uwiecznić zdjęciem fotograficznym. Wyobraźcie sobie faceta, który nie potrafi samodzielnie poruszać żadnym palcem. Mimo tej niepełnosprawności, steruje swój wózek ustami, jedzie tam gdzie ma ochotę i ciągnie za sobą asystentkę, która zastępuje mi niesprawne ręce. Moim zdaniem jest to fantastyczna filmowa scena. Spokojne wyjście na spacer i oglądanie świata, to już było, czytanie książki z opiekunem na spacerze, również. Teraz sięgnąłem po wyższe emocje. Jadąc przed siebie na najwyższych biegach, nie oglądając się. Mknąc do przodu, czując wiatr we włosach chciałem głośno krzyknąć z radości i wydawałem z siebie głośne juuuhhhuu!!! Cieszyłem się na maksa z tej chwili swojego życia bo pp skończonym spacerze na wiele godzin wracam do łóżka. Ogromnie się cieszę, że mogę teraz tak spędzać czas, że mam na to zdrowie i siły oraz osoby zapewniające mi opiekę na tak wysokim poziomie. Z siebie jestem dumny, że przy takiej niepełnosprawności potrafię stworzyć tak ciekawe chwile. W życiu piękne są tylko chwile, śpiewał "Ryszard Riedel". |
#1 |
dnia czerwiec 07 2010 19:25:45
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
Gości online: 3
Użytkowników online: 0
Łącznie użytkowników: 1,112
Najnowszy użytkownik: adas22
|
|
Podziękowania dla firmy NETIS za zapewnienie łącza internetowego:

|
| Podziękowania dla PKO BP SA |
za odstąpienie od prowizji
 |
NOWE Pliki VIDEO - Janusz na spacerze
 |
Audycja Radiowe do odsłuchania
|
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.
|
|