|
książka
|
| aniagie |
Dodany dnia 14-10-2008 11:50
|
Użytkownik
Postów: 2
Data rejestracji: 14.10.08
|
Witam !Znalazłam się na tej stronie po przeczytaniu książki Janusza,za którą chcę mu bardzo podziękować.Książkę pochłonęłam w jeden dzień,otworzyła mi oczy na wiele spraw.Wielokrotnie w trakcie jej czytania śmiałam się(gratuluję poczucia humoru) ale i wzruszałam.Świetna książka,do jej przeczytania już ustawiła się kolejka...gratuluję i pozdrawiam serdecznie. |
| |
|
|
| aniuta |
Dodany dnia 14-10-2008 12:48
|
Użytkownik
Postów: 2
Data rejestracji: 14.10.08
|
Ja też skończyłam czytać książkę Janusza i też jestem pod ogromnym wrażeniem. Polecam ją wszystkim, NAPRAWDĘ warto przeczytać! Pozwala nam dostrzeć jak wiele posiadamy, mimo że często tego nie widzimy/nie czujemy. Swoje osobiste spostrzeżenia wysłałam Januszowi na maila, ale pewnie teraz dostaje kupę takich maili i historia z zatkaną skrzynką może się powtórzyć (jak ta opisana w książce), więc nie wiem czy go odczyta... Więc jeśli to czytasz Januszu - trzymam za Ciebie kciuki! Jesteś super i nie poddawaj się  |
| |
|
|
| eww |
Dodany dnia 14-10-2008 19:08
|
Użytkownik
Postów: 404
Data rejestracji: 21.02.07
|
http://ww6.tvp.pl...149.strona
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. |
| |
|
|
| aniuta |
Dodany dnia 14-10-2008 20:14
|
Użytkownik
Postów: 2
Data rejestracji: 14.10.08
|
Bardzo ciekawy film! W sumie pierwszy raz widziałam Janusza na zywo...jak to się stało że wczesniej o Nim nic nie słyszałam...? Miło widzieć jak się usmiecha i jest szczęsliwy  |
| |
|
|
| Nico |
Dodany dnia 15-10-2008 11:06
|

Główny administrator
Postów: 563
Data rejestracji: 13.04.06
|
Fajnie, że książka, moja historia życia jest dobrze przez Was odbierana.
Pozdrawiam i miłego czytania życzę.
Co nas nie zabije to Nas wzmocni...
Pozwolę sobie jeszcze na dwa cytaty:
1. „Najważniejsze są dni, których jeszcze nie znamy, najważniejsze są chwile te, na które czekamy”
2. „Człowieka można zniszczyć, ale nie można pokonać.”

Nico |
| |
|
|
| Kkowal3000 |
Dodany dnia 21-10-2008 15:41
|

Użytkownik
Postów: 7
Data rejestracji: 02.03.07
|
Mi tez obiło sie coś o książce ale nie wiem gdzie ją znaleźć pytałem w księgarni ale niestety nie było Myślałem aby zajrzeć na strone ale nie widzę niczego co naprowadziło by mnie na trop gdzie ją kupić!> Będę szukał a wrazie czego skontaktuje sie z NICO
POZDRAWIAM i mykam. papa |
| |
|
|
| aniagie |
Dodany dnia 22-10-2008 13:36
|
Użytkownik
Postów: 2
Data rejestracji: 14.10.08
|
Ja książkę kupiłam w Empiku,może tam zapytaj przy okazji. |
| |
|
|
| alicja85 |
Dodany dnia 24-10-2008 00:16
|
Użytkownik
Postów: 1
Data rejestracji: 24.10.08
|
Moim zdaniem to jest książka, którą KAŻDY MA OBOWIĄZEK PRZECZYTAĆ
Bez żartów, dziękuję Panie Januszu  |
| |
|
|
| Beata80 |
Dodany dnia 25-10-2008 15:22
|
Użytkownik
Postów: 2
Data rejestracji: 16.05.06
|
Napiszę, tak: jest inteligencja wrodzona i wyuczona, Janusz posiadasz tą pierwszą. Wspaniała książka, jesteś prekursorem tego rodzaju książek, przecierasz szlaki i ścieżki innym i otwierasz oczy pozostałym. Gratuluję |
| |
|
|
| justynkaa |
Dodany dnia 01-11-2008 11:37
|
Użytkownik
Postów: 3
Data rejestracji: 27.02.07
|
Witam Jestem pod ogromnym wrażeniem tej ksiązki.. Po prostu jest wspaniała pod każdym względem. Czytając ją były momenty wzruszenia, ale i śmiechu..Janusz potrafisz dotrzeć do czytelnika jak nikt! a przyznam, że po książki sięgam rzadko, a tutaj taka niespodzianka wystarczyło zajrzeć na tytuł i pierwsza stronę..i później już odcięłam się od mojego świata i byłam pochłonięta czytaniem. To piękne móc się podzielić swoimi przeżyciami z innymi.. Pięknie napisana historia z życia wzięta. Gratuluję z całego serca! ...po przeczytaniu polecam wszystkim znajomym, bo naprawdę warto! A szczególnie tym, którzy poruszaja sie na drogach na motocyklach. Osobiście nie posiadam takiego, ani w zyciu nie siedziałam na motorze, ale moja siostra jest maniakiem motocyklowym i jeździ na ścigaczu, a ja za kazdym razem drżę o jej zycie..ale ufam jej i mam nadzieję, że wie co robi, bo pracuje też w tej branzy wiec ma do czynienia z tym na codzień, a spotyka się z różnymi przypadkami i...to ona dała mi tę ksiązkę do ręki, a reszta potoczyła się sama..wciąga niesamowicie ...i przyznam się tak po cichutku, że kusi mnie aby choć raz przejechać się na motorze z siostrą, muszę tylko zdobyc się na odwagę Jeszcze raz gratuluję! i.. Dziekuję
Pozdrawiam serdecznie  |
| |
|
|
| Serduszko |
Dodany dnia 13-11-2008 22:07
|
Użytkownik
Postów: 2
Data rejestracji: 08.11.08
|
Witam )Jestem na stronie od niedawna.
Powód dla którego zarejestrowałam się na sttronie?
Janusz Świtaj jest powodem a raczej to że mam taka uskierkę nadziei że przeczyta mojego posta.
Drogi Januszu.
Przeczytałam Twoją biografie.Wcześniej też śledziłam Twoje losy od pierwszego reportażu jaki pojawił się w telewizji.
I wiesz pierwszą rzecz jaką sobie pomyślam widząc Ciebie to była myśl że Ciebie trzvba że należy Ciebie podziwiać.
Przede wszystkim za tą odwagę z jaką o sobie mówisz piszesz oraz za Twój upór.Masz w sobie coś co wzbudza naprawdę pozytywne emocje u człowieka.
Piękne jest dla mnie to że znalazłeś cel w swoim życiu mimo takicch trudności.POmagasz innym.Tą książką też pomogłeś mi. Otworzyłeś oczy na to co jest ważne na co mam a czego wcześniej jakoś nie potrafiłam docenić.Zwracasz uwagę na to co naprawde jest w życiu ważne istotne i nizezbędne.
Zaeraz wyjaśnie dlaczego o tym pisze.
Sama jestem osobą niepełnosprrawną od uridzenia czyli od 24 lat
Choruje na Mózgowe Porażenie Dziecięce 4 kończynowe i kynofobie przez którą nie moge samodzielnie wychodzić z domu.Zawsze musi mi ktoś towarzyszyć.Przez porażenie nie mogę też wykonywać niektórych czynności codziennych wokół swojej osoby.
Zdziwił byś się jak potrafie się nad sobą użalać i jak często z błachych w stosunku do Twoich problemów chciałam eutanazji dla siebie.
A Ty mi uświadomiłeś ile można zrobić dla innych i ile można wywalczyc dla siebiew skrajnie trudnych sytuacjach.
Nie wiem na ile jest mój post zrozumiały piszę go pod wpływem emocji więc wybacz mi.
Chciałam Ci tylko powiedzieć że ten kraj Ciebie potrzebuje
społeczeństwo Ciebie potrzebuje.
Ci którzy Tobie pomagają również Cię potrzebują.
Z całego serca chciałabym Tobie życzyć wszystkiego najlepszego.
Abyś jeszcze długo odnajdywał w sobie siły do życia i do działania.
Z całego serca życzę Tobie zdrowia jak najwięcej życzliwych ludzi aby Cię otaczało.
Muszę powiedzieć że Twojaa biografia poruszyła we mnie chyba wszystko co można poruszyć.
Zaczęłam się zastawnawiać jak to możliwe że tyle nieszczęścia spotkało jedną osobe?
Nie znam odpowiedzi i nikt nie zna.
Dla mnie jesteś godny podziwu i niezwykły tak po prosstu.
Długo zastawnawiałam się jak mam to wszystko napisać żeby w żaden sposób Ciebie nie urazić niczym. Napisałam tak jak czuje i tak jak myśle.
Próbowałam też napisać na Twoje gg oraz maila z powodu braku odpowiedzi uznałam że wiadomości nie doszły.
Smuci mnie i denerwuje fakt że tak niewiele robi się aby pomóc ludziom w Twojej sytuacji.Mam na myśli władze państwa.
Przesyłam pozdrowienia.Życzę powrotu do zdrowia.
P.S Byłoby mi niezwykle miło gdybyś zechciał odpisać. |
| |
|
|
| szyszka |
Dodany dnia 30-12-2008 08:21
|
Użytkownik
Postów: 16
Data rejestracji: 11.02.07
|
Witam!Właśnie wczoraj zaczełam czytać książkę 12 oddechów na minutę i chciałam podziękować Ci Janusz za nią.Ja dużo przeszłam i wycierpiałam,ale porównywać się z Twoimi cierpieniami nie mogę.Zazdroszczę Ci takiej siły i walki o to co się przecież należy.Jeszcze raz wielkie dzięki .Pozdrawiam... |
| |
|
|
| MaLkin |
Dodany dnia 30-12-2008 20:53
|
Użytkownik
Postów: 3
Data rejestracji: 27.12.08
|
Ja jestem już po przeczytaniu książki i postarałem sie wewnętrznie ją przeżyć i przemysleć niektóre sytuacje . Przede wszystkim Januszu dziekuję Ci za Twoją szczerość . Bardzo sobie to cenie . Sposób w jaki zakończyłeś opowieść o rozstaniu sie z K., pokazuje że jesteś prawdziwym mężczyznom i tez bardzo mi to zaimponowało.
Posyłam pozdrówki staroroczne dla wszystkich czytelników i Super Admina .
|
| |
|
|
| Nico |
Dodany dnia 30-12-2008 21:43
|

Główny administrator
Postów: 563
Data rejestracji: 13.04.06
|
Dziękuje Wam, napisałem książkę dla Was, którzy ją przeczytali ale szczególnie dla ludzi, którym wniesie w życiu wiedzę o "nas"i coś pozytywnego uświadomi.
To ja dziękuje za odwagę sięgnięcia po 12 oddechów za minutę.
Co nas nie zabije to Nas wzmocni...
Pozwolę sobie jeszcze na dwa cytaty:
1. „Najważniejsze są dni, których jeszcze nie znamy, najważniejsze są chwile te, na które czekamy”
2. „Człowieka można zniszczyć, ale nie można pokonać.”

Nico |
| |
|
|
| spooki |
Dodany dnia 14-08-2009 00:36
|
Użytkownik
Postów: 7
Data rejestracji: 14.09.06
|
Nico ile sprzedałeś egzemplarzy książki? |
| |
|
|
| Nico |
Dodany dnia 18-08-2009 13:51
|

Główny administrator
Postów: 563
Data rejestracji: 13.04.06
|
spoki sprzedano wszystkie.
Co nas nie zabije to Nas wzmocni...
Pozwolę sobie jeszcze na dwa cytaty:
1. „Najważniejsze są dni, których jeszcze nie znamy, najważniejsze są chwile te, na które czekamy”
2. „Człowieka można zniszczyć, ale nie można pokonać.”

Nico |
| |
|
|
| spooki |
Dodany dnia 29-08-2009 22:20
|
Użytkownik
Postów: 7
Data rejestracji: 14.09.06
|
Gratuluję!
A jaki był nakład? |
| |
|
|
| EcceHomo |
Dodany dnia 12-11-2009 00:12
|
Użytkownik
Postów: 1
Data rejestracji: 11.11.09
|
Zakupiłem książkę niedawno, przeczytałem w dwa dni (mogłem przeczytać w jeden, ale o 2 w nocy poczułem, że trzeba byłoby się wyspać choć trudno mi się było oderwać i przełożyć czytanie na następny dzień ). Nie dodam pewnie nic, czego nie wiedziałby każdy, kto po tą książkę sięgnął, ale Panie Januszu, niesamowicie ujął mnie Pan swoją szczerością, poczuciem humoru, wrażliwością, otwartością, inteligentnym i bystrym spojrzeniem na otaczający świat, spojrzeniem na ludzi...
Nie napiszę zapewne niczego odkrywczego jeżeli zauważę, że potrzeba było takiego głosu, potrzeba było, aby ktoś w taki sposób opowiedział swoją własną historię, a przy okazji przedstawił wszystkim dookoła obraz niepełnosprawności w Polsce. Nie napiszę nic odkrywczego jeżeli powiem, że udało się to Panu. Udało się Panu w takiej jednej książce zawrzeć wszystko co dotyczy niepełnosprawności, uważam że żaden zdrowy człowiek nie byłby w stanie napisać czegoś równie przekonującego. I to nawet nie dlatego, że Pan sam jest niepełnosprawny, ale że napisał Pan swoją książkę z taką niesamowitą szczerością, że czasem czytając jej fragmenty stwierdzałem, że to zwykłe szaleństwo pisać o pewnych rzeczach, że graniczy to z ekshibicjonizmem. Ale po przeczytaniu całej ksiązki stwierdzam, że absolutnie było to konieczne. Nie można było pominąć niczego co sprawiłoby, że w jakiś sposób wkradnie się nuta nieszczerości pomiędzy autorem a czytelnikiem. Tego zapewne wiekszość autorów chciałaby uniknąć. Czytając ta książkę stwierdzam, że ma Pan niesamowity dar trafiania do ludzi, przemawiania do nich, że mówi Pan o wszystkim w taki sposób, że ludzie chcą tego słuchać, czytać, przynajmniej tak było ze mną. Po przeczytaniu całości stwierdziłem, że poczytałbym jeszcze, gdyby było coś więcej. I teraz taka moja własna dygresja, przemyślenie, z którym się można zgodzić lub nie, uważam, że w Polsce potrzeba takiego głosu, że widziałbym Pana w roli kogoś, kto przejmuje pałeczkę po ludziach, którzy nie chcą bądź nie mogą dać innym tego co potrzebują, mam tu na myśli osoby niepełnosprawne, widziałbym Pana w roli właśnie takiego głosu sumienia, umie Pan przemawiać i ma Pan niewątpliwie bardzo silny charakter, dlatego bardzo się cieszę z tego powodu, że udało się Panu znaleźć pracę w fundacji Pani Anny Dymnej. Ludziom niepełnosprawność najczęściej kojarzy się z czymś zaraźliwym i nieprzyjemnym, odtrącanie wszystkiego z tym związanego na bok, zamiatanie pod dywan jest niestety nagminne w naszym kochanym kraju. We fragmencie o Vincencie Humbercie, autorze książki "Proszę o prawo do śmierci" napisał Pan o tym, że jest on głosem takich ludzi uwięzionych we własnym ciele, ludzi, którzy nie mogą praktycznie wogóle porozumiewać się ze światem, albo robią to w bardzo ograniczonym fragmencie, to samo można napisać o Panu, Pan jest głosem ludzi, którzy myślą, że już wszystko przegrali, że nie ma absolutnie żadnej nadziei, Pan całym swoim życiem twierdzi coś zupełnie innego, jest nadzieja, i czasem trzeba również odejść i odpuścić, ale po walce, jak Pan sam napisał: "Kiedy walczy się o życie, nie można popadać w zniechęcenie, zrazać się niepowodzeniami, rozmyślać, co będzie jak się nie uda. Co będzie to będzie, to w gruncie rzeczy nie nasza sprawa. Naszą sprawą jest walczyć."
Cieszę się niezmiernie, że pośród tego całego szumu, kiepskiej tandety, pośpiechu życia, rozwiązywania problemów za pomocą usuwania samych problemów a nie zastanowienia się jak je naprawde rozwiązać, pośród tego wszystkiego wybił się Pana głos, jak głos wołającego na pustyni, wierzę, że zasiał Pan ziarno, które będzie kiełkowało, że niektórym osobom otworzyły się oczy, i choć nie jest nadal idealnie, to przecież jak sam Pan wspomniał "To walka nasmierć i życie, nie opuszczaj rąk. Co masz innego do roboty?"
Dziękuję Panu za tą niezwykłą szczerość i mam nadzieję, że nie jest to ostatnia Pana książka, i niedługo wbije Pan klin ponownie w to całe "uporządkowane" życie Polaków. Jest Pan głosem...
Przepraszam za tak długi post, mam nadzieję, że nie zanudziłem i że nie wyszło to wszystko zbyt melodramatycznie 
Pozdrawiam Pana, Panie Januszu bardzo serdecznie
To wędrówka daje szczęście, nie jej cel... |
| |
|
|
| czarna |
Dodany dnia 25-11-2009 10:05
|
Użytkownik
Postów: 71
Data rejestracji: 02.03.07
|
Ja tą książkę zażyczyłam sobie w ub. roku na święta. Przeczytałam w 1 dzień, chwilami płakałam ze śmiechu, a chwilami z bezsilności... Chciałam Ci powiedzieć, że bardzo Ci dziękuję za tę książkę, otwarła mi oczy na wiele tematów, na które wydawało mi się, że mam wyrobione zdanie (o słodka naiwności...), a najważniejsze, że po przeczytaniu zauważyłam, że zmieniłam się, nabrałam dystansu do siebie i ten klimat trzyma mnie do dziś ... Za to wszystko bardzo wielkie dzięki i szacun (jakby to powiedziało pokolenie deczko młodsze )
Często wracam myślami do tej książki więc jak czasami masz czkawkę to prawdopodobnie to trochę moja wina 
Pozdrawiam bardzo, bardzo serdecznie i proszę o jeszcze
Piorunochron na szczycie wieży kościelnej jest najlepszym dowodem na to, że wszyscy miewamy czasami wątpliwości. |
| |
|
|
| Olga |
Dodany dnia 17-03-2010 20:19
|
Użytkownik
Postów: 2
Data rejestracji: 17.03.10
|
Panie Januszu - dziękuję.
Szukałam jakiegoś kontaktu do Pana i trafiłam na tę stronę, a to po to by podziękować.. Dziękuję za chwile pełne wzruszeń i refleksji. Od wczorajszego wieczora Pana książka jest moją wieczorną lekturą, a rano nie mogąc się powstrzymać ( jak to baba ) ) opowiadam mężowi wszystko co przeczytałam poprzedniego wieczora..Dziękuję. "Znamy" Pana z programów telewizyjnych i od samego początku trzymamy oboje za Pana kciuki. Panie Januszu! Powodzenia we wszelkich działaniach i przede wszystkim spełnienia marzeń - oby to co się Panu zamarzy, szybko się spełniło. I jeszcze raz WIELKIE DZIĘKI! |
| |
|