Drodzy Użytkownicy
Widzę, że mój post wywołał spore zamieszanie i jak zwykle spotkał się z negatywnym odbiorem. Jestem człowiekiem tolerancyjnym i szanuje wasze prawo do wypowiadania własnych poglądów. Jednak nie godzę się na szerzenie fanatyzmu na mojej stronie, czego przedstawicielem jest frater. Korin piszesz o pijawce-sam sobie nadałeś to określenie, miałem na myśli Fratera wiodącego prym w tych pseudoreligijnych rozważaniach. Dostrzegam w tym hipokryzję i obłudę, które wywołują we mnie negatywne emocje. Nie mam ochoty widzieć na mojej stronie tak zwanych świętych. Użyłem mocnych słów, żeby trafiły do Wszystkich, zastanówcie się ile w was wiary, a ile religii? Korin nierozsądnie wspomniałeś o pieniądzach przekazanych fundacji, kiedy się daje nie należy się z tym obnosić, ani tego wypominać. To dowód na to, że nie dawałeś szczerze. Korin liczę na Twoją inteligencję. Proszę innych użytkowników o wypowiedź w temacie krzewienia wątków religijnych. TAK czy NIE?
Korin nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu
Nico dodał/a następującą grafikę:
[16.09Kb]
Edytowane przez Nico dnia 20-02-2008 21:24
Co nas nie zabije to Nas wzmocni...
Pozwolę sobie jeszcze na dwa cytaty:
1. „Najważniejsze są dni, których jeszcze nie znamy, najważniejsze są chwile te, na które czekamy”
2. „Człowieka można zniszczyć, ale nie można pokonać.”
Witam.
Osobiście też jestem przeciwko fanatyzmowi czegokolwiek miałby dotyczyć.
Korin ja po dzisiejszym dniu to już nawet nie wiem czy humanistą jestem Najlepiej to chyba widzieć świat bez filtra takim jaki jest albo może najlepiej to wszystko widzieć przez różowe okulary. Ja na własny użytek zmieniam je na zielone.
Pozdrawiam
Ps. Mh...krzewienie wątków religijnych. Za krzewieniem to się nie opowiadam, za dyskusją zawsze ale trzeba umieć odróżnić te dwie sprawy. Co innego dyskutować, a co innego krzewić. Z drugiej strony jak u Janusza to wywołuje negatywne emocje, to na dobrą sprawę po co mu one?
Mh...ja jestem za wolnością dyskusji na każdy temat ale bez krzewienia
no co Wy , wiosna idzie , trzeba krzewić , siać i sadzić , najlepiej fanatycznie nasturcje, bo piękne są
też sobie założyłam różowe , ale za chwilę posłucham najświeższych wiadomości z jednej wsi mojej , spadły rozbiły się ........ Patrzeć na świat to można optymistycznie tylko właśnie poprzez jakiś he he jak nie filtr , to pryzmat , nie zauważamy tego co nam burzy spokój duszy i jest git
ja sobie życzę co by do mnie mówić : wredna żmija , powodów , mam nadzieję , nie ma, ale ładnie brzmi
a co by tak całkiem nie na temat , próbuję wpaść w te "odmienne stany świadomości" i mi się to nie udaje , czyli nie medytuję , a tylko zachwycam się zachodami słońca .
A na poważnie , ciągle są dla mnie zupełnie niezrozumiałe motywy czynów ludzkich , nie chcę się zagłębiać , bo konkluzja wychodzi mi straszna Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
Wczorajsza Ewangelia mówi o sensie Cierpienia i niesienia Krzyża, i że Ci którzy bardziej się Ofiarują BOGU będą w Raju w JEGO pobliżu.
Mt 20,17-28 Mając udać się do Jerozolimy, Jezus wziął osobno Dwunastu i w drodze rzekł do nich: "Oto idziemy do Jerozolimy: tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą Go poganom na wyszydzenie, ubiczowanie i ukrzyżowanie; a trzeciego dnia zmartwychwstanie". Wtedy podeszła do Niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami i oddając Mu pokłon, o coś Go prosiła. On ją zapytał: "Czego pragniesz?" Rzekła Mu: "Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie". Odpowiadając Jezus rzekł: "Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich , który Ja mam pić?" Odpowiedzieli Mu: "Możemy". On rzekł do nich: "Kielich mój pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których mój Ojciec je przygotował". Gdy dziesięciu [pozostałych] to usłyszało, oburzyli się na tych dwóch braci. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: "Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu".
Dzisiejsza Ewangelia mówi , że jeżeli ktoś nie Uwierzy Słowom BOGA , czy Proroków, to i Cudom nie Uwierzy
Łk 16,19-31
Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: "Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu". Lecz Abraham odrzekł: "Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać". Tamten rzekł: "Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca! Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki". Lecz Abraham odparł: "Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!" "Nie, ojcze Abrahamie - odrzekł tamten - lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą". Odpowiedział mu: "Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą
Niema nic na siłę
Korin ma rację
Pokój i Dobro
Edytowane przez frater dnia 21-02-2008 14:13
Est autem fides credere quod nondum vides; cuius fidei merces est videre quod credis. - Wierzyć znaczy ufać w to czego nie widzisz; nagrodą wiary jest zobaczyć to, w co ufasz.
Witam.
Przepraszam frater, czy Ty czasami nie uprawiasz tzw. ewangelizacji przez internet? W tym wypadku, to w sumie wypadałoby zgodzić się z Januszem. Co innego chrześcijańska postawa i wymiana zdań na ten tamat ale mi wygląda, że Ty nam tu głosisz ewangelię. Z drgiej strony byłam przekonana, że tego typu teksty do których katolik odnosi się z najwyższym szacunkiem odczytuje się podczas Mszy Św.
Może się mylę ...
Pozdrawiam
Pozwolę sobie jeszcze na dwa cytaty:
1. „Najważniejsze są dni, których jeszcze nie znamy, najważniejsze są chwile te, na które czekamy”
2. „Człowieka można zniszczyć, ale nie można pokonać.”
Nico. Zgadzam się z Tobą, że nierozsądnie postąpiłem wspominając o pieniądzach przekazanych fundacji. Jedynym usprawiedliwieniem jest to, że jestem jako korin całkowicie anonimowym zjawiskiem. Nawiązując do ciekawego zwierzątka jakim jest pijawka: w pewnych okolicznościach pijawka może być bardzo pożytecznym stworzeniem. Moja Babcia łapała je w stawie i leczyła nimi reumatyzm. Działało, jak ręką odjął! Ty też nie jesteś w stanie ostatecznie stwierdzić, czy pijawki na Twojej stronie są pożyteczne czy szkodliwe. Kolejny poruszony temat: negatywne cechy, takie jak hipokryzja, obłuda, egoizm, brak szacunku dla innych są chorobą mózgu lub duszy, moim zdaniem często gorszą niż choroby fizyczne. Jeśli wykluczysz istnienie duszy właściwie czym różni się deformacja lub brak pewnych połączeń neuronowych mózgu od przerwania rdzenia kręgowego? Nikt nie ma prawa dyskryminować, ani poniżać człowieka, który ma problemy, każda niepełnosprawność również psychiczna wymaga szacunku i zrozumienia, oraz naszej miłości ! Tylko miłość, szacunek i wysiłek w zrozumieniu problemu może pomóc w trudnej sytuacji osoby niepełnosprawnej. Tak zwani święci, czyli uważający się za świętych to też "sprawni inaczej". Jak byś odebrał słowa kogoś, kto napisał: nie mam ochoty widzieć na swojej stronie kulawych, niemych i niedowidzących. Miłość i szacunek do wszystkich chorych, wiem że to trudne.....chory człowiek może być uciążliwy, kłopotliwy, może przeszkadzać i co z tego??!! tylko egoista będzie zauważał te problemy i będzie się irytował, a Ty nie jesteś egoistą, ja też staram się nim nie być.
Twoje pytanie: krzewić wątki religijne TAK czy NIE. Dobrą odpowiedz na nie dał Ks. Pawlukiewicz w jednej ze swoich audycji:
"Nie warto wlewać w wąskie gardła zbyt wielu treści, bo to powoduje odruch wymiotny".
Edytowane przez korin dnia 22-02-2008 17:53
Modlitwa o Cud:
PANIE JEZU, stoję przed TOBĄ taki jaki jestem.
Przepraszam za moje grzechy, żałuję za nie, proszę przebacz mi.
W TWOJE IMIĘ przebaczam wszystkim cokolwiek uczynili przeciwko mnie.
Wyrzekam się szatana, złych duchów i ich dzieł.
Oddaję się Tobie PANIE JEZU całkowicie teraz i na wieki.
Zapraszam CIĘ do mojego życia, przyjmuję CIĘ jako mojego PANA i Odkupiciela.
Uzdrów mnie, odmień mnie, wzmocnij na ciele, Duszy i umyśle. Przybądź PANIE JEZU, osłoń mnie Najdroższą Krwią TWOJĄ i napełnij Swoim DUCHEM ŚWIĘTYM, Kocham Ciebie PANIE JEZU.
Dzięki CI składam. Pragnę podążać za TOBĄ każdego dnia w moim życiu. Amen.
MARYJO MATKO moja, Królowo Pokoju, Święty Peregrynie Patronie chorych na raka, Wszyscy Aniołowie i Święci, przyjdźcie mi ku pomocy.
Odmawiaj tę modlitwę z Wiarą, bez względu na to jak się czujesz. Kiedy dojdziesz do takiego stanu, że będziesz szczerze pojmował każde słowo całym swoim sercem, doznasz Duchowej Łaski. Doświadczysz obecności JEZUSA i ON odmieni całe twoje życie w bardzo szczególny sposób. Przekonasz się. (o. Peter Mary Rookey ,OSM)
Pokój i Dobro
Edytowane przez frater dnia 15-03-2008 14:12
Est autem fides credere quod nondum vides; cuius fidei merces est videre quod credis. - Wierzyć znaczy ufać w to czego nie widzisz; nagrodą wiary jest zobaczyć to, w co ufasz.
Bardzo ciekawa modlitwa, ewentualnie niewierzący mogą zamienić Bóg na Natura, ale dla wszytkich bardzo ciekawe przesłanie:
- Wiem, że tylko Bóg może dać życie, ale ty możesz pomóc je przekazać
- Tylko Bóg może dać wiarę, ale ty możesz dać jej świadectwo
- Tylko Bóg jest autorem wszelkiej nadziei, ale ty możesz pomóc twojemu przyjacielowi ją odnaleźć
- Tylko Bóg jest drogą, ale ty jesteś drogowskazem, który ją wskazuje
- Tylko Bóg może dać miłość, ale ty możesz nauczyć innych jak się kocha
- Tylko Bóg jest tym, który ma moc, który ją stwarza, ją daje, ale my możemy ożywić zniechęconego
- Tylko Bóg może sprawić, że zachowa lub przedłuży się życie, ale od ciebie zależy czy będzie ono pełne sensu czy puste
- Tylko Bóg może uczynić to co niemożliwe, tylko ty możesz zrobić to co możliwe
- Tylko Bóg może sprawić, że słońce będzie ogrzewać wszystkich ludzi, tylko ty może zrobić ławeczkę, na której będzie mógł usiąść zmęczony starzec
- Tylko Bóg jest zdolny do cudu stworzenia ciała dziecka, ale ty możesz sprawić, że będzie ono uśmiechnięte
- Tylko Bóg sprawia, że pod słońcem rosną łany zboża, ale ty możesz zebrać i zmielić ziarno i rozdzielić pochodzący z nich chleb
- Tylko Bóg może zapobiec wojnom, ale ty możesz zaniechać kłótni z twoim bratem czy żoną
- Tylko Bóg daje prawdziwą wolność, ale ty możesz chociaż pomalować na niebiesko kraty i położyć świeże kwiaty w oknie więzienia
- Tylko Bóg mógłby przywrócić życie mężowi młodej wdowy, ale ty możesz usiąść w milczeniu obok niej, aby czuła się mniej samotna
- Tylko Bóg może przywrócić siły starcowi, ale ty możesz pokazać mu, że nie jest sam i że interesuje cię jego zdanie
- Tylko Bóg może wynaleźć czystość taką jak ta Matki Bożej, ale ty możesz osiągnąć, że ktoś kto dawno zapomniał o modlitwie na nowo zacznie odmawiać "Zdrowaś Mario"
- Tylko Bóg może zbawić świat, bo tylko On zbawia, ale ty możesz sprawić, że niesprawiedliwość z której on nas wybawi będzie choć trochę mniejsza
- Tylko Bóg może sprawić, że twoja sąsiadka z piątego piętra otrzyma dawno oczekiwany list, bo tylko on wie, że jej narzeczony już dawno o niej zapomniał, ale ty możesz zastąpić choć trochę ten list przez komplement i miłe słowo.
W rzeczywistości widzisz, że Bóg wystarcza sam sobie, ale wydaje się, że woli nadal liczyć na ciebie, na twoje nic, albo prawie nic.
Zapewniam Was , że nie jest problemem wysłuchać tej konferencji.
Czy potrzebujecie Cudów dla umocnienia Waszej Wiary?
Czy Cudowne uzdrowienia Was interesują?
Jak sądzicie jaki jest cel Cudów?
Pokój i Dobro
Edytowane przez frater dnia 02-06-2008 00:06
Est autem fides credere quod nondum vides; cuius fidei merces est videre quod credis. - Wierzyć znaczy ufać w to czego nie widzisz; nagrodą wiary jest zobaczyć to, w co ufasz.
ludzie Wierzący w BOGA są traktowani na Sądzie Ostatecznym przez pryzmat Wiary (znacznie łagodniej)
Pamiętajmy też, że Wierzymy w Ciała Zmartwychwstanie i Nieśmiertelność (będzie nas można uszczypnąć na Tamtym Świecie, wszyscy Zbawieni będziemy mieć młode, zrowe ciała)
Wiara bez uczynków jest martwa
Kto jest z BOGA to pozna GO (Uwierzy w BOGA)
to tylko kwestia czasu
Pokój i Dobro
Czytając powyższy tekst natknąłem się na artykuł dzisiejszej prasy który poniżej cytuję:
" Ksiądz Wieńczysław Ł., proboszcz z Janików na Śląsku, prosił lekarzy o uśmiercenie swojej nowo narodzonej córki. Ci zawiadomili prokuraturę. Księdzu grozi dożywocie oraz wykluczenie z grona duchownych ..."
poniżej link do strony:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,40354,title,Ksiadz-cudze-dzieci-kochal-swoje-chcial-zabic,wid,10178234,wiadomosc.html
Fratera - autora przytoczonej wypowiedzi proszę o komentarz.
Pozdrawiam
Yogi
"Czy potrzebujecie Cudów dla umocnienia Waszej Wiary?
Czy Cudowne uzdrowienia Was interesują?
Jak sądzicie jaki jest cel Cudów?"
Ja już swoje cuda przeżyłem i wolę stąpać po pewnym gruncie.
Uważam, że nie ma nic gorszego od mistyki wymuszanej na siłę - można wdepnąć w niezłe tarapaty.
Może pozwólmy, aby cuda same się zdarzały - będą wtedy prawdziwymi cudami.
Może warto by było zadać pytanie:
Czy potrafimy dostrzec obecność Boga w naszej codzienności?
Czy moja wiara nie jest afektywna?
Witam Kochani byłam dzisiaj u Naszej Ewy przekazałam pozdrowienia i dobre słowa wsparcia kazała serdecznie podziekować jest słaba i ogólnie bardzo potłuczona ma wiele urazów wewnetrznych. Teraz najważniejsze byśmy z Nią byli w tych trudnych chwilach.
Witam, dzwoniłam do Ewy na szczescie odzyskała przytoność miałam ją odwiedzić ale złapała mnie grypa i bałam sie iść do szpitala z infekcją przkazałam pozdrowienia od Wszystkich i powiedziałam to co miałam powiedzieć.
Witam Wszystkich! Suzi napisz nam więcej o obecnym stanie zdrowotnym Ewy. Tel. kom. ma wyłączony, a nie posiadam innych namiarów. Pozdrów eww, powiedz, że czekam na "dobranoc" i że się o nią martwię.
niestety tak chodzi o ten wypadek, eww wczoraj była przytomna ruszała rekami i głową dzisiaj miała mieć tomografie na dniach wybieram sie do Niej. Pozdrawiam, uważajcie na siebie i innych...